środa, 9 października 2013

Spoczywając na laurach, czyli słów kilka o przyszłości Lord of the Rings Online


Drugi post i znowu o pieniądzach. Niestety post nad którym pracowałem, dotyczący modelu pve w dzisiejszych mmo, będzie musiał poczekać. Dziś chciałbym napisać kilka słów o lotro a konkretnie o decyzji Turbine, że kolejna część epic story, która wyjdzie z chwilą wypuszczenia dodatku Helm's Deep nie będzie dostępna za darmo.

Dla osób nie grających w LOTRO - epic story to łańcuch questów liczący kilkaset zadań podzielony na tomy, które z kolei dzielą się na księgi. W zależności od księgi historia jest powiązana z wydarzeniami opisanymi w książce lub stanowi odrębną opowieść. Przez większą część okresu funkcjonowania lotro jako gry free to play epic story była dostępna za darmo. Z każdym kolejnym rozszerzeniem Turbine dodawało kolejne księgi, które były dostępne dla każdego bez względu na to czy kupiło się dany dodatek czy nie.
Gwoli ścisłości jest to jedna z niewielu rzeczy jakie ta gra oferowała miłośnikom f2p za darmo. Lord of the Rings Online dość mocno różni się modelem finansowania od większości nowoczesnych gier free to play. Po levelowaniu czterech pierwszych stref mamy do wyboru albo płacić za content pieniędzmi albo grindować punkty (męczące ale wykonalne). W momencie, gdy Turbine zmieniła model finansowania z klasycznego (tylko subskrypcja) na hybrydowy (gra za darmo z opcjonalną subskrypcją) uważałem to za dobre posunięcie.

Sęk w tym, że konwersja miała miejsce pod koniec 2010 r. Rynek mmo wyglądał wtedy zupełnie inaczej niż teraz. Każdą grę można było zaliczyć do jednej z dwóch kategorii. Gracze musieli wybierać pomiędzy wysokobudżetowymi produkcjami z obowiązkowym abonamentem a masą zrobionych na odwal się gier f2p rodem z dalekiego wschodu. W tym drugim przypadku wcześniej czy później i tak trzeba było sięgnąć do portfela jeśli chcieliśmy w pełni cieszyć się grą. W takim otoczeniu model biznesowy wybrany przez Turbine sprawdził się znakomicie.

Przez ostatnie kilka lat sytuacja się zmieniła. Obecnie mamy do wyboru kilka dobrych gier, w których cały content jest dostępny za darmo, jak choćby Rift, The Secret World czy Neverwinter. Turbine zdaje się nie zauważać tych zmian. Przez ostatnie kilka lat zamiast uważnie obserwować konkurencję i dostosować grę do nowych wymogów rynku twórcy lotro starali się wymyślać coraz to nowe sposoby na wyciąganie graczom pieniędzy z kieszeni. Można tu wymienić choćby mithril coins, czy znane z gier przeglądarkowych nagrody za zalogowanie się.

Trudno powiedzieć jak kurczowe trzymanie się obecnego modelu wpłynie na przyszłość gry. Nie sądzę jednak aby wyszło to jej na dobre. Martwi mnie to tym bardziej, że w 2014 roku Turbine wygasa licencja na świat LOTRO. Wprawdzie firma utrzymuje, że dysponuje opcją jej przedłużenia ale nie wiadomo na jakich warunkach. Jeżeli dysponent marki zażyczy sobie większych opłat twórcy Lord of the Rings Online będą mieli do wyboru albo zamknąć grę albo szukać nowych źródeł dochodu co z pewnością odbije się na graczach.

Spośród kilkudziesięciu mmo, w jakie zdarzyło mi się grać tylko o LOTRO mogę powiedzieć, że ma klimat (no, może jeszcze TSW). Byłoby wielką stratą dla całej społeczności mmo gdyby najbardziej ambitny projekt przeniesienia stworzonego przez Tolkiena świata na nasze pc'ty miał odejść w niebyt. Pozostaje mieć nadzieję, że Turbine w końcu się obudzi i zrozumie, że zmieniające się warunki wymagają zmiany stosowanych rozwiązań.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz