Jako mmo Neverwinter ma wiele zalet. Na przykład pozwala graczowi dojechać do maksymalnego poziomu bez konieczności grania. Bo i po co robić questy i dungeony skoro wystarczy raz dziennie zalogować się do gry odpalić panel z craftingiem i wrzucić kilka zadań do kolejki. Skoro mowa o mocnych stronach gry to nie można nie wspomnieć o niezwykle hojnym modelu free to play, z którego słynie Perfect World, wydawca gry. OK to był żart, chyba robię się zgorzkniały na starość. Tak na poważnie - Neverwinter to jedno z niewielu mmo, gdzie mając 15-20 minut wolnego czasu można się zalogować i zrobić coś poza sprawdzeniem poczty. Niestety kilka niedoróbek, w szczególności model free to play, ciągnie to mmo w dół. Do tego stopnia, że developer (Cryptic Studios) do spółki z wydawcą powinni rozważyć zmiany w kilku kluczowych aspektach gry. W przeciwnym wypadku jej przyszłość rysuje się w dość ponurych barwach.
To, że coś jest nie tak z Nevewinter przeczuwałem od jakiegoś czasu. Sześć miesięcy temu wróciłem do gry i zacząłem levelować nową postać. Kolejki w dungeon finderze wydawały mi się dłuższe niż wcześniej. System handlu zen (waluta używana w item shopie) przestał działać. I to nie ze względu na bugi. Po prostu nikt nie chce go sprzedawać. Moje obawy znalazły potwierdzenie w sprawozdaniu finansowym Perfect World za trzeci kwartał 2014. W stosunku do poprzedniego roku zachodnia filia korporacji wykazała spadek dochodów, który zaciążył na wyniku całej firmy. Perfect World publikuje na zachodzie kilka gier jednak żaden z pozostałych tytułów (Champions Online, Star Trek Online) nie cieszy się popularnością porównywalną z Neverwinter. Jak łatwo zgadnąć o tym ile firma zarabia w Stanach i Europie decyduje głównie jedno mmo i jego kondycja mocno odbija się na wyniku firmy.
Gra trafiła niedawno do Chin. Na chwilę obecną jest tam dostępna wersja dla Xbox One. Wersja pc jest przygotowywana i powinna się ukazać w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Ciężko powiedzieć czy odniesie tam sukces. Chiny to łakomy kąsek dla każdego wydawcy toteż konkurencja jest spora. Osobiście nie wróżę jej wielkiego powodzenia. Neverwinter nie wyróżnia się zbytnio na tle innych mmo rodem z zachodu a do tej pory poza WoW żadne z nich nie zyskało uznania w Azji.
Dwa najbardziej palące problemy tej gry to model free to play i endgame. Zacznijmy od tego drugiego. Endgame w każdym mmo wiąże się z mniejszą lub większą ilością grindu. Problem polega na tym, że w przypadku Neverwinter moduły (tutejszy odpowiednik rozszerzeń) wychodzą w odstępie kilku miesięcy. I każdy z nich wiąże się z dodaniem do gry kilku rodzajów tokenów, za które kupujemy nowo dostępny sprzęt. Każdy kto grał w to mmo od początku ma w plecaku tonę niepotrzebnych tokenów. Gracze casual mogą mieć problemy ze zdobycie czegokolwiek z obecnego modułu zanim ukaże się kolejny. Cryptic powinien rozważyć wydłużenie cyklu wydawniczego. Dodatki powinny ukazywać się nieco rzadziej za to bogatsze w content. Ponadto gra aż prosi się o ujednolicenie currency tak jak kiedyś Turbine zrobiło z LotRO.
Jeśli idzie o model free to play to należy skończyć z zaimplementowanym w grze trzystopniowym systemem waluty. Oprócz zwykłego golda i zen Neverwinter ma jeszcze astral diamonds (AD). Te ostatnie pozyskujemy głównie za daily questy, z craftingu i jako zapłatę za nasze towary sprzedawane w domu aukcyjnym (do transakcji przeprowadzanych za jego pośrednictwem nie używamy złota). Takie rozwiązanie niepotrzebnie komplikuje życie graczom i należy z nim skończyć przywracając typowy dla gier free to play system dwustopniowy.
Ponadto Neverwinter na tle takich mmo jak choćby Rift nie jest zbyt hojny. Płacimy tu niemal za wszystko (diamentami, nie zen) poczynając od scrolli umożliwiających teleportowanie się do miasta a kończąc na resetowaniu skilli. Bogaty system petów (companions) jest zarezerwowany niemal wyłącznie dla ludzi gotowych płacić za nie w item shopie. Kilka z nich możemy co prawda zdobyć w grze ale daleko im do najlepszych. Na dodatek za możliwość levelowania ich powyżej 15 poziomu musimy płacić AD. Przykłady można by ciągnąć bez końca. Obecnie po grach free to play powinniśmy oczekiwać czegoś więcej. Sama możliwość bezpłatnego zalogowania się to za mało w sytuacji gdy na każdym kroku wydawca próbuje wyciągać od nas kasę.
Dla Neverwinter nie jest jeszcze za późno. Gra na razie nie jest w opałach. Cryptic regularnie wypuszcza nowy content. Debiut na konsolach może zyskać jej rzesze fanów. Tym bardziej, że użytkownicy Xbox'a nie mają dużego wyboru jeśli idzie o mmo. Jednak spadek dochodów jaki odnotowała zachodnia filia Perfect World nico ponad rok po tym jak gra się ukazała powinien być dla ostrzeżeniem zarówno dla developera jak i wydawcy. Lepiej wziąć się do roboty teraz niż za rok czy dwa, kiedy bardziej opłacalnym rozwiązaniem może się okazać wydanie Neverwinter 2.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz