Gdybym miał stworzyć listę swoich ulubionych zabawek z dzieciństwa klocki Lego zajęłyby jedną z pierwszych lokat. Od jakiegoś czasu wiedziałem się, że Funcom postanowił uszczknąć kawałek z tortu jakim jest segment mmo dla dzieci i wypuścić produkcję adresowaną do młodszych graczy. Mowa oczywiście o Lego Minifigures Online. Jest to drugie podejście do pomysłu mmo osadzonego w uniwersum Lego. Poprzednia gra - LEGO Universe studia NetDevil wyszła w 2010 i zakończyła żywot dwa lata później. Ostatnimi czasy Funcom nie ma szczęścia. Za każdym razem jak o nich czytam albo kogoś zwalniają albo policja wbija im się do biura, toteż miło mi zakomunikować, że mimo problemów firma nie stacza się po równi pochyłej. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że najnowsze mmo norweskiego studia zagości na rynku dłużej niż jej poprzednik.
niedziela, 22 czerwca 2014
niedziela, 15 czerwca 2014
Wildstar - antyrecenzja
W razie gdyby ktoś się zastanawiał - nie mam zamiaru poświęcić całości posta na wytykanie wszystkich wad Wildstar. Wprost przeciwnie. Mimo, iż wbrew początkowym zamiarom (grę kupiłem jeszcze w przedsprzedaży) grać nie zamierzam to w dalszym ciągu mam o niej dobre zdanie. Powiem więcej - gotów jestem zgodzić się z każdym kto twierdzi, że obiektywnie rzecz biorąc Wildstar jest o niebo lepszym mmo niż The Elder Scrolls Online. A w grę Zenimax Online utopiłem kilkaset godzin. Niestety mało kto stara się zachować obiektywizm przy wyborze ulubionego mmo. I ja nie jestem wyjątkiem od tej reguły. Wychodzę z założenia, że nie powinno się pisać recenzji gry, szczególnie mmo, po zainwestowaniu w nią raptem kilku godzin. Dlatego ten post należy traktować jako wyjaśnienie dlaczego Wildstar nie jest odpowiednią grą dla mnie.
wtorek, 10 czerwca 2014
Dość ratowania świata, czyli pożegnanie z The Elder Scrolls Online
- Różne rzeczy mogą pójść nie tak w czasie szturmu ale smok był kroplą, która przegięła pałę goryczy.
- Przelała.
- Co przelała?
- No... goryczy. Czarę.
- Przelała.
- Co przelała?
- No... goryczy. Czarę.
Jeśli idzie o teksty Wiedźmin 1 i 2 to chyba najlepsze gry jakie kiedykolwiek napisano. Po innymi względami produkcje CD Projekt RED również nie mają się czego wstydzić. Jednym z najmocniejszych elementów serii jest fabuła. Mnogość wyborów i ich konsekwencje, których pełnię poznawaliśmy dopiero po czasie sprawiły, że od pierwszych chwil stałem się zagorzałym fanem gier z Geraltem w roli głównej. Wiedźmin 1 i 2 stały się dla mnie punktem odniesienia przy ocenianiu innych erpegów single player. Gra, o której będzie dziś mowa nie jest single player ale za wszelką cenę próbuje nam serwować podobny model rozgrywki. Niestety z marnym skutkiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


