niedziela, 28 września 2014

Black Desert - dla kogo jest ta gra?

Black Desert jest jedną z tych gier, o których się wie ale niezbyt nas one interesują. Przynajmniej do czasu gdy uda się dowiedzieć trochę więcej na ich temat. Tak się złożyło, że kilka dni temu miałem okazję obejrzeć na mmobomb krótki filmik zawierający gameplay z komentarzem. Mam teraz nieco lepsze pojęcie o grze i choć jest tu kilka elementów, z którymi bardzo chciałbym się bliżej zapoznać to całość zapowiada się raczej na produkt niszowy.

poniedziałek, 22 września 2014

Head start, którego nie było

Ludzie, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z danym mmo w momencie premiery nie mają łatwego życia. To wie chyba każdy, komu zdarzyło się zaliczyć choćby jedną z nich. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy przechodzić do porządku dziennego nad każdą wtopą popełnioną przez twórców podczas startu gry. Szczególnie jeśli firma wydająca daną grę ma na kocie kilka innych premier, z których przynajmniej jedna poszła bez większych zgrzytów. Ci z Was, którzy na bieżąco śledzą wydarzenia ze światka mmo wiedzą już o jakiej grze będzie mowa. Zachodnia premiera ArcheAge, za którą odpowiada Trion Worlds to jak dotąd jeden wielki burdel i to z kilku powodów.

niedziela, 14 września 2014

Destiny - pierwsze wrażenia

Na początku chciałbym wyjaśnić jedną rzecz. Nie przepadam za shooterami. Jeśli już zdarzy mi się w jakiś pograć to głównie dlatego, że zainteresowała mnie historia opowiedziana w grze. Tak było z Wolfenstein: New Order. Nie jestem więc najbardziej kompetentną osobą do oceniania jak najnowsze dziecko Bungie wypada na tle innych shooterów. Siadłem do gry głównie po to by przekonać się ile twórcy Destiny zaczerpnęli z gatunku mmo i jak te zapożyczenia komponują się z całą resztą. I jeszcze jedno - przez wielu ta gra była zapowiadana jako tytuł, który zrewolucjonizuje swój gatunek. Osobom, które wzięły te zapewnienia za dobrą monetę radzę stonować oczekiwania. Nie jest źle ale dupy nie urywa.

poniedziałek, 8 września 2014

10 mmo w 10 dni: Aftermath

Poniższy post jest podsumowaniem moich doświadczeń przy pisaniu cyklu "10 mmo w 10 dni". I jedno jest pewne. W najbliższym czasie nie zafunduję sobie podobnego projektu. Pisanie cyklu pochłonęło znacznie więcej czasu niż początkowo zakładałem i całkiem zburzyło mój harmonogram grania. Nie wszystko poszło tak, jak początkowo zakładałem. Jedna gra, do której podchodziłem z mieszanymi uczuciami bardzo mnie wciągnęła. Trafiło się niestety kilka przykrych niespodzianek. Ponad wszystko jednak granie dziesiątkę tytułów "na  świeżo" okazało się niezwykle kształcącym doświadczeniem i to z kliku powodów. Po szczegóły zapraszam niżej.

niedziela, 7 września 2014

10 mmo w 10 dni: 10. Aion

Drogę do pisania ostatniego posta w cyklu 10 mmo w 10 dni miałem dość wyboistą. Stąd jednodniowy poślizg. Najpierw moje pierwsze konto do gry zostało zbanowane w przeciągu pół godziny od założenia (zanim zdążyłem po raz pierwszy zalogować się do gry). Wielkie dzięki GameForge. Następnego dnia przez jakiś czas nie miałem prądu w mieszkaniu. Jak już zacząłem stawiać grę okazało się, że Aion ma jeden z najgorszych instalatorów z jakich zdarzyło mi się korzystać. W końcu jednak udało mi się pograć te kilka godzin. Jak wrażenia? O tym możecie przeczytać poniżej.

czwartek, 4 września 2014

10 mmo w 10 dni: 9. Warframe

Spośród wszystkich gier wybranych na potrzeby tego cyklu Warframe ma najmniej wspólnego z mmo. W sumie ciężko mi znaleźć grę, do której mógłbym porównać najnowsze dziecko Digital Extremes, developera, który pracowała przy takich tytułach jak Bioshock 1 i 2 czy Homefront. Trochę tu shootera, trochę brawlera w stylu Arkham Asylum a trochę mmo. Czy ta mieszanka okazała się wybuchowa? To w dużej mierze zależy od naszych preferencji.

wtorek, 2 września 2014

10 mmo w 10 dni: 8. Face of Mankind

Gdy po raz pierwszy odpaliłem Face of Mankind miałem uczucie jakby czas się cofnął. Cofnął się do 2006 r. kiedy podczas studiów zdarzyło mi się przez krótki czas grać w Anarchy Online. FOM mimo, że ma kilka lat mniej na karku wygląda niewiele lepiej i posługuje się interfejsem rodem z mmo pierwszej generacji. To właśnie w 2006 r. gra ukazała się po raz pierwszy. Piszę po raz pierwszy, gdyż od tego czasu zdążyła już splajtować dwa razy. Za drugim razem stało się to jeszcze zanim opracowano wersję finalną. Face of Mankind, w które grałem teraz jest trzecią z kolei iteracją gry powołaną do życia dzięki udanej kampanii na Kickstarterze. Spośród wszystkich mmo wybranych na potrzeby pisania tego cyklu FOM jest jedynym przedstawicielem sandboxów. Akcję gry osadzono w 24 stuleciu. Ludzkość zabrała się do kolonizowania innych planet i jak to zwykle bywa w sf spotkali na swojej drodze obcych, w dodatku niezbyt przyjaznych. Historia stanowi tło dla walki, jaką poszczególne frakcje złożone z graczy toczą między sobą o kontrolę na uniwersum. FOM, podobnie jak ArcheAge jest jednym z tych mmo, gdzie to gracz decyduje kim chce być: żołnierzem, rzemieślnikiem czy politykiem. Zainteresowani? Jeśli tak to zapraszam do dalszej lektury.