niedziela, 7 grudnia 2014

Dragon Age: Inquisition - porady dla początkujących

Poradniki to zdecydowanie nie jest moja specjalność. Aby zrobić dobry poradnik trzeba poświęcić tonę czasu, którego ja zwyczajnie nie mam. Tekst poniżej to raczej zbiór luźnych uwag, które powinny być pomocne dla graczy rozpoczynających przygodę z Dragon Age: Inqusition. Gra, choć nie jest równie otwarta jak Skyrim to ma spory świat i czasem łatwo się pogubić. Zastosowanie się do zamieszczonych niżej porad zapewni nam start przygody bez większych zgrzytów.

niedziela, 30 listopada 2014

Quo vadis, Neverwinter?

Jako mmo Neverwinter ma wiele zalet. Na przykład pozwala graczowi dojechać do maksymalnego poziomu bez konieczności grania. Bo i po co robić questy i dungeony skoro wystarczy raz dziennie zalogować się do gry odpalić panel z craftingiem i wrzucić kilka zadań do kolejki. Skoro mowa o mocnych stronach gry to nie można nie wspomnieć o niezwykle hojnym modelu free to play, z którego słynie Perfect World, wydawca gry. OK to był żart, chyba robię się zgorzkniały na starość. Tak na poważnie - Neverwinter to jedno z niewielu mmo, gdzie mając 15-20 minut wolnego czasu można się zalogować i zrobić coś poza sprawdzeniem poczty. Niestety kilka niedoróbek, w szczególności model free to play, ciągnie to mmo w dół. Do tego stopnia, że developer (Cryptic Studios) do spółki z wydawcą powinni rozważyć zmiany w kilku kluczowych aspektach gry. W przeciwnym wypadku jej przyszłość rysuje się w dość ponurych barwach.

czwartek, 27 listopada 2014

Skyrim na pół gwizdka, czyli rzecz o trzeciej odsłonie Dragon Age

Jeśli idzie o serię Dragon Age to mam do niej mieszane uczucia. Jedynka mi się spodobała i utopiłem w niej grubo ponad sto godzin. Dwójką bardzo się rozczarowałem. Głównie dlatego, że developerzy z Bioware usilnie próbowali naprawić coś co nie było zepsute. W rezultacie otrzymaliśmy hybrydę pomiędzy Dragon Age: Origins a Mass Effect, która nie przypadła do gustu miłośnikom żadnej z tych gier. Z tego też względu do peanów na cześć Dragon Age: Inquisition (bo trudno inaczej nazwać pierwsze recenzje jakie ukazały się w sieci) podszedłem z pewną dozą sceptycyzmu. W chwili pisania tego posta mam za sobą trochę ponad 10 godzin gry. Jak wrażenia? Mimo, że DA3 nie ustrzegł się kilku wad nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na grę.

niedziela, 23 listopada 2014

Przygody wesołego voxela

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Trove pomyślałem sobie, podobnie jak większość ludzi, że kilku panów z Trion Worlds usiłuje stworzyć podróbkę Minecrafta. Voxelowa grafika wyglądająca niewiele lepiej niż w pierwowzorze i losowo generowany świat zasiedlony kwadratowymi potworkami nie zachęciły mnie do gry. Tym bardziej, że wydawca raptem 2-3 dni po ogłoszeniu gry zaczął sprzedawać founder's packi z opcją early access. Jako, że miałem wtedy kilka ważniejszych rzeczy na głowie postanowiłem sobie odpuścić Trove. Przypomniałem sobie o grze tydzień temu, gdy ruszyła open beta. Ma na koncie dziesięć godzin spędzonych z grą muszę przyznać, że mimo kilku niedoróbek warto poświecić jej chwilę czasu. Trove jest bowiem wieloma rzeczami ale nie podróbką Minecrafta.

wtorek, 11 listopada 2014

Dziki kapitalizm i chińskie eSports, czyli jak uczyć się na cudzych błędach

Na zachodzie, w szczególności w Europie, w pełni profesjonalna scena eSports z imprezami oglądanymi przez miliony widzów i kontraktami graczy opiewającymi na miliony euro to dosyć odległa przyszłość. Nawet w Azji, gdzie branża kwitnie kwoty jakimi się obraca trudno porównywać z pieniędzmi, które u nas (w Europie, nie w Polsce) zarabia się na piłce. Warto jednak zawczasu zastanowić się nad przyszłością dyscypliny. Przeglądając jakiś czas temu newsy ma stronach zajmujących się rozrywką online trafiłem na artykuł opisujący realia funkcjonowania chińskiej branży eSports. Obrazek, jaki rysuje mi się po jego lekturze jest dość ponury i powinien stanowić przestrogę dla osób planujących budować scenę eSports w Europie.

niedziela, 2 listopada 2014

Lords of the Fallen - pierwsze wrażenia

Z Lords of the Fallen mam podobny problem co z poprzednią grą, o której pisałem na blogu. Nie dało się pisać o Middle-earth: Shadow of Mordor nie wspominając jednocześnie o serii Arkham. Dla podgatunku action rpg serią wyznaczającą standardy jest oczywiście Dark Souls. Jednym z jej znaków rozpoznawczych jest poziom trudności. Czy pod tym względem Lords of the Fallen odstaje od konkurenta? Niestety tak. Czy oznacza to, że nie warto w nią grać? Absolutnie nie.

sobota, 25 października 2014

Project: Gorgon - pierwsze wrażenia

Mój stosunek do indie mmo określiłbym jako umiarkowanie sceptyczny. Wynika to w głównej mierze z natury tych gier. MMO to nie towar tylko usługa. W przypadku gier online twórca oprócz stworzenia gry musi utrzymywać infrastrukturę i cały czas dodawać nowy content. Z tego powodu mniejsze firmy a tym bardziej grupki pasjonatów mają w tej branży pod górkę. Jakiś czas temu przeglądając youtube trafiłem na video Hive Leadera poświęcone grze o dość enigmatycznym tytule Project: Gorgon. I powiem tak: po dziesięciu latach grania w mmo dość trudno mi zaimponować. Ta gra mimo, że jest w stadium alfa i nie stoi za nią żadne duże studio wciągnęła mnie bardziej niż niejeden wysokobudżetowy tytuł.

poniedziałek, 20 października 2014

Middle-earth: Shadow of Mordor - recenzja

Lepiej późno niż wcale. Poniższy tekst miał ukazać się przed ponad tygodniem. Niestety życie zadecydowało inaczej i nie dane mi było wygospodarować dostatecznie dużo wolnego czasu by spisać całość moich przemyśleń na temat gry. Bohaterem dzisiejszej recenzji będzie najnowsze dziecko studia Monolith - Middle-earth: Shadow of Mordor. Zanim zaczniemy chciałbym wyjaśnić dwie sprawy. Po pierwsze w recenzji jest kilka spoilerów, więc czytacie na własne ryzyko. Po drugie będę się często odwoływał do gry Batman: Arkham Asylum i jej kontynuacji. Shadow of Mordor jest de facto klonem tej serii osadzonym w realiach Śródziemia. Nie uważam, że imitacja sama w sobie jest czymś złym. Jeśli tylko developerzy poważnie podejdą do sprawy zamiast bezmyślnie kopiować rozwiązania zaczerpnięte z innych gier. Seria o przygodach Batmana wypracowała pewien standard, z którym podobne gry będą musiały się mierzyć. Czy Middle-earth: Shadow of Mordor wytrzymuje to porównanie? Zapraszam do dalszej lektury.

czwartek, 9 października 2014

Alien: Isolation - pierwsze wrażenia

Pomiędzy mną a windą, do której musiałem się dostać była długa na trzydzieści metrów sala. Biegało po niej czterech kolesi uzbrojonych w pistolety. Otwarta konfrontacja nie wchodzi w grę. Przekonałem się o tym kiedy jeden z nich sprzedał mi headshota jak tylko wszedłem do pomieszczenia. Pora na plan B, czyli skradanie. Niestety taktyka, która znakomicie sprawdzała się w Thief'ie czy Splinter Cell tutaj nie zdała egzaminu. Mimo, iż oświetlenie na stacji Sevastopol pozostawia wiele do życzenia napastnicy widzieli dość by nafaszerować mnie ołowiem gdy tylko wyszedłem zza osłony. W końcu przyszedł mi do głowy pomysł. Tłukąc kluczem francuskim w ścianę zwabiałem ich do sąsiedniego pomieszczenia by tam wykończyć jednego po drugim. Jak już udało się zajść od ich tyłu wszyscy wykazali niską odporność na ciosy wspomnianym wcześniej kluczem w potylicę. Gwoli ścisłości - niniejszy wstępniak to nie opis moich zajęć w czasie wolnym tylko gameplay z najnowszej gry osadzonej w uniwersum obcego - Alien: Isolation.

poniedziałek, 6 października 2014

Był sobie Titan

W końcu znalazłem wolną chwilę, żeby o tym napisać. Stało się. Wielka nadzieja białych czyli projekt Titan trafił do kosza. Dla większości nie było to dużym zaskoczeniem. Już w zeszłym roku zespół powołany do prac nad grą został odchudzony o dwie trzecie i miał zacząć od zera. Kilka tygodni temu w wywiadzie udzielonym dla Polygon Mark Morhaime potwierdził, że Blizzard zdecydował się zakończyć po siedmiu latach żywot legendarnego już chyba projektu. Co to oznacza dla branży mmo? Możecie przeczytać poniżej.

środa, 1 października 2014

Middle-earth: Shadow of Mordor - pierwsze wrażenia

Na ogół nie biorę się za pisanie w takich godzinach ale dopiero teraz udało mi się oderwać od Middle-earth: Shadow of Mordor. Losy gry śledziłem od dłuższego czasu i to z kilku powodów. Po pierwsze jako fan Tolkiena chciałem wiedzieć co twórcy gry zrobią ze Śródziemiem. Po drugie jako fan Batman Arkham Asylum i kolejnych części serii byłem ciekaw jak taka gra sprawdzi się w uniwersum, które pasuje do niej jak pięść do nosa. Okazuje się, że całkiem nieźle a przynajmniej takie mam wrażenia po pierwszych kilku godzinach spędzonych z grą.

niedziela, 28 września 2014

Black Desert - dla kogo jest ta gra?

Black Desert jest jedną z tych gier, o których się wie ale niezbyt nas one interesują. Przynajmniej do czasu gdy uda się dowiedzieć trochę więcej na ich temat. Tak się złożyło, że kilka dni temu miałem okazję obejrzeć na mmobomb krótki filmik zawierający gameplay z komentarzem. Mam teraz nieco lepsze pojęcie o grze i choć jest tu kilka elementów, z którymi bardzo chciałbym się bliżej zapoznać to całość zapowiada się raczej na produkt niszowy.

poniedziałek, 22 września 2014

Head start, którego nie było

Ludzie, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z danym mmo w momencie premiery nie mają łatwego życia. To wie chyba każdy, komu zdarzyło się zaliczyć choćby jedną z nich. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy przechodzić do porządku dziennego nad każdą wtopą popełnioną przez twórców podczas startu gry. Szczególnie jeśli firma wydająca daną grę ma na kocie kilka innych premier, z których przynajmniej jedna poszła bez większych zgrzytów. Ci z Was, którzy na bieżąco śledzą wydarzenia ze światka mmo wiedzą już o jakiej grze będzie mowa. Zachodnia premiera ArcheAge, za którą odpowiada Trion Worlds to jak dotąd jeden wielki burdel i to z kilku powodów.

niedziela, 14 września 2014

Destiny - pierwsze wrażenia

Na początku chciałbym wyjaśnić jedną rzecz. Nie przepadam za shooterami. Jeśli już zdarzy mi się w jakiś pograć to głównie dlatego, że zainteresowała mnie historia opowiedziana w grze. Tak było z Wolfenstein: New Order. Nie jestem więc najbardziej kompetentną osobą do oceniania jak najnowsze dziecko Bungie wypada na tle innych shooterów. Siadłem do gry głównie po to by przekonać się ile twórcy Destiny zaczerpnęli z gatunku mmo i jak te zapożyczenia komponują się z całą resztą. I jeszcze jedno - przez wielu ta gra była zapowiadana jako tytuł, który zrewolucjonizuje swój gatunek. Osobom, które wzięły te zapewnienia za dobrą monetę radzę stonować oczekiwania. Nie jest źle ale dupy nie urywa.

poniedziałek, 8 września 2014

10 mmo w 10 dni: Aftermath

Poniższy post jest podsumowaniem moich doświadczeń przy pisaniu cyklu "10 mmo w 10 dni". I jedno jest pewne. W najbliższym czasie nie zafunduję sobie podobnego projektu. Pisanie cyklu pochłonęło znacznie więcej czasu niż początkowo zakładałem i całkiem zburzyło mój harmonogram grania. Nie wszystko poszło tak, jak początkowo zakładałem. Jedna gra, do której podchodziłem z mieszanymi uczuciami bardzo mnie wciągnęła. Trafiło się niestety kilka przykrych niespodzianek. Ponad wszystko jednak granie dziesiątkę tytułów "na  świeżo" okazało się niezwykle kształcącym doświadczeniem i to z kliku powodów. Po szczegóły zapraszam niżej.

niedziela, 7 września 2014

10 mmo w 10 dni: 10. Aion

Drogę do pisania ostatniego posta w cyklu 10 mmo w 10 dni miałem dość wyboistą. Stąd jednodniowy poślizg. Najpierw moje pierwsze konto do gry zostało zbanowane w przeciągu pół godziny od założenia (zanim zdążyłem po raz pierwszy zalogować się do gry). Wielkie dzięki GameForge. Następnego dnia przez jakiś czas nie miałem prądu w mieszkaniu. Jak już zacząłem stawiać grę okazało się, że Aion ma jeden z najgorszych instalatorów z jakich zdarzyło mi się korzystać. W końcu jednak udało mi się pograć te kilka godzin. Jak wrażenia? O tym możecie przeczytać poniżej.

czwartek, 4 września 2014

10 mmo w 10 dni: 9. Warframe

Spośród wszystkich gier wybranych na potrzeby tego cyklu Warframe ma najmniej wspólnego z mmo. W sumie ciężko mi znaleźć grę, do której mógłbym porównać najnowsze dziecko Digital Extremes, developera, który pracowała przy takich tytułach jak Bioshock 1 i 2 czy Homefront. Trochę tu shootera, trochę brawlera w stylu Arkham Asylum a trochę mmo. Czy ta mieszanka okazała się wybuchowa? To w dużej mierze zależy od naszych preferencji.

wtorek, 2 września 2014

10 mmo w 10 dni: 8. Face of Mankind

Gdy po raz pierwszy odpaliłem Face of Mankind miałem uczucie jakby czas się cofnął. Cofnął się do 2006 r. kiedy podczas studiów zdarzyło mi się przez krótki czas grać w Anarchy Online. FOM mimo, że ma kilka lat mniej na karku wygląda niewiele lepiej i posługuje się interfejsem rodem z mmo pierwszej generacji. To właśnie w 2006 r. gra ukazała się po raz pierwszy. Piszę po raz pierwszy, gdyż od tego czasu zdążyła już splajtować dwa razy. Za drugim razem stało się to jeszcze zanim opracowano wersję finalną. Face of Mankind, w które grałem teraz jest trzecią z kolei iteracją gry powołaną do życia dzięki udanej kampanii na Kickstarterze. Spośród wszystkich mmo wybranych na potrzeby pisania tego cyklu FOM jest jedynym przedstawicielem sandboxów. Akcję gry osadzono w 24 stuleciu. Ludzkość zabrała się do kolonizowania innych planet i jak to zwykle bywa w sf spotkali na swojej drodze obcych, w dodatku niezbyt przyjaznych. Historia stanowi tło dla walki, jaką poszczególne frakcje złożone z graczy toczą między sobą o kontrolę na uniwersum. FOM, podobnie jak ArcheAge jest jednym z tych mmo, gdzie to gracz decyduje kim chce być: żołnierzem, rzemieślnikiem czy politykiem. Zainteresowani? Jeśli tak to zapraszam do dalszej lektury.

niedziela, 31 sierpnia 2014

PlayStation 4

Stało się. Po kilkunastu latach przerwy uległem wreszcie presji otoczenia i sprawiłem sobie konsolę. Wybór padł na najnowszą odsłonę Maszyna Sony sprzedaje się lepiej, więc w przyszłości oferta gier na nią będzie pewnie bogatsza niż na Xbox One. Skoro posiadam nowy sprzęt do grania to rzecz jasna mam zamiar pisać o grach, które na tą platformę wychodzą. W najbliższej przyszłości na pewno zajmę się Destiny. W zależności od tego ile czasu uda mi się wygospodarować, po premierze wrzucę na blog pierwsze wrażenia a potem być może pełną recenzję. Nieco później w tym roku wychodzi Dragon Age: Inquisition. Ponieważ interfejs obu poprzednich gier z serii pisano głównie z myślą o konsolach (co niestety dało się odczuć na pc) jest więcej niż prawdopodobne, że kupię wersję na ps4. Gdyby ktoś miał sugestie jakimi jeszcze erpegami i mmo na PlayStation powinienem się zainteresować to wpisujcie je w komentarzach.

10 mmo w 10 dni: 7. Ragnarok Online 2

Dawno, dawno temu (przynajmniej jak na standardy branży mmo), w 2002 r. wyszła gra zatytułowana Ragnarok Online. Wyglądała trochę jak Ultima Online tyle, że w mangowej estetyce. Trochę osób w to grało (ponoć milion). Najwyraźniej dość by wydawcy opłacało się wydać sequel, który będzie bohaterem dzisiejszego odcinka. W 2012 r. w Korei ukazał się Ragnarok Online 2: Legend of the Second stanowiący nie tyle kontynuację ile reboot wcześniejszego mmo. Tym razem gra jest w pełni 3d, choć wygląda jakby wyszła sześć a nie dwa lata temu. Zanim zaczniemy jeszcze jednak uwaga. Jeśli komuś słowo Ragnarok nasuwa skojarzenia z mitologią ludów Skandynawii to muszę ostudzić jego zapał. Gra bazuje na mandze, która ze wspomnianej mitologii zaczerpnęła chyba tylko nazwy miejsc i postaci.

piątek, 29 sierpnia 2014

10 mmo w 10 dni: 6. Perfect World International

Ten post powinien się nazywać "Odcinek 6. Chińska Ramotka". Tym właśnie jest Perfect World International (nazywany tak dla odróżnienia od chińskiej wersji gry). Problem z azjatyckimi mmo polega na tym, że są do siebie dużo bardziej podobne niż ich zachodni krewniacy. Przynajmniej te spośród nich, w które zdarzyło mi się grać. Gdybym miał podsumować PWI w paru słowach powiedziałbym: stadium pośrednie między Lineage II a Terą. Po upływie tych kilku godzin poświęconych na grę Perfect World poleciał z mojego dysku by już nigdy więcej tam nie zawitać. W zasadzie powinieneś Drogi Czytelniku zakończyć czytanie tego posta w tym miejscu. Osoby o skłonnościach masochistycznych, pragnące dowiedzieć się czemu gra tak bardzo zalazła mi za skórę zapraszam do dalszej lektury.

środa, 27 sierpnia 2014

10 mmo w 10 dni: 5. Rift

Jakieś trzy-cztery lata temu Rift był moim głównym mmo (było to jeszcze przed konwersją do free to play). Od tego czasu raz na jakiś czas wracam do Telary (tak nazywa się świat), gram kilka tygodni po czym znowu opuszczam grę. Pisanie tego cyklu było dobrą okazją do powrotu, toteż bez chwili zastanowienia dodałem mmo Trion Worlds do listy opisywanych gier. Tym razem jednak zamiast odkurzyć któregoś z moich altów postanowiłem wejść w skórę kogoś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z Riftem. Stworzyłem sobie nowe konto, na nim nową postać i ruszyłem na podbój Telary.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

10 mmo w 10 dni: 4. DC Universe Online

Spośród gier wybranych na potrzeby tego cyklu DCUO zalicza się do grupy tych, w które zdarzyło mi się grać wcześniej. Był to jednak kilkugodzinny epizod, z którego zapamiętałem tylko kreator postaci (jeden z najgorszych jakie zdarzyło mi się widzieć w mmo). Mimo, iż sam jestem fanem Batmana granie jako superbohater w mmo nigdy mnie nie pociągało. Głównie dlatego, że pod komiksową estetyką gry kryje się zwykle ten sam gameplay co w WoW i jego klonach. Nie inaczej jest w przypadku DCUO.

sobota, 23 sierpnia 2014

10 mmo w 10 dni: 3. Star Wars The Old Republic

Dzisiejszy post będzie krótszy od pozostałych z cyklu. W sumie będzie jednym z najkrótszych jakie napisałem. Powody są dwa. Pierwszym jest brak czasu. Ze względu na pracę miałem w tym tygodniu znacznie mniej czasu na napisanie tego odcinka, niż początkowo przypuszczałem. Drugi powód jest następujący: nie mam zamiar poświęcić na tego gniota więcej czasu niż to konieczne.

czwartek, 21 sierpnia 2014

10 mmo w 10 dni: 2. Path of Exile

Drugi odcinek cyklu 10 mmo w 10 dni zdecydowałem się poświęcić na Path of Exile. Z zamiarem wypróbowania gry studia Grinding Gear Games nosiłem się od dłuższego czasu. Miałem zamiar to zrobić zaraz po zakończeniu mojej przygody z Marvel Heroes. Niestety los zdecydował inaczej. Ze względu na niedobór czasu musiałem włączyć PoE do grona gier, w które "pogram jak znajdę wolną chwilę" (czyli pewnie nigdy). Przypomniałem sobie o niej przy układaniu listy gier do tego cyklu. Poniżej znajdziecie opis moich wrażeń na podstawie pierwszych kilku godzin gry.

wtorek, 19 sierpnia 2014

10 mmo w 10 dni: 1. Firefall

Na pierwszy ogień (dosłownie i  w przenośni) w moim cyklu 10 mmo w 10 dni wybrałem Firefall: shooter mmo firmy Red 5 Studios, którego akcja rozgrywa się na ziemi w niedalekiej przyszłości. Jak to często bywa w science fiction najechali nas kosmici z innego wymiaru a nasza postać jest ostatnią nadzieją ludzkości na ich pokonanie. Krótko mówiąc fabuła nie poraża ale to przecież mmo. Nikt nie będzie grał w Firefall ze względu na fabułę. Na wstępie chciałbym dodać, że na ogół nie grywam w shootery, dlatego oceniam grę przede wszystkim z perspektywy gracza mmo. Miłej lektury.

niedziela, 17 sierpnia 2014

10 mmo w 10 dni

Dawno tu nie zaglądałem. Na szczęście w ciągu nadchodzących trzech tygodni postaram się nadrobić zaległości. Od dłuższego czasu miałem chęć na napisanie jakiegoś dłuższego cyklu. Po namyśle postanowiłem pójść w ślady takich blogerów jak choćby Sypster czy Jason Winter i stworzyć cykl typu x gier w x dni.

niedziela, 27 lipca 2014

Rajdowcom już dziękujemy

W sumie stary news ale problem, o którym będzie mowa jest mi bliski. Dlatego od dłuższego czasu zbierałem się by napisać parę słów na ten temat. Kilka tygodni temu Rick Heaton, community manager pracujący przy Lord of the Rings Online przy okazji omawiania najnowszego content patcha (Update 14) podał do publicznej wiadomości na forum gry jak niewielki odsetek graczy LOTRO bierze udział w rajdach. Wpis wywołał burzę: zarówno na samym forum jak i wielu stronach zajmujących się grami mmo. Głównie dlatego, że autor powiedział głośno coś co od dłuższego czasu wiedzieliśmy ale o czym się nie mówiło. Chyba głównie po to by nie urazić ego garstki ludzi, których gusta przez ostatnich kilka lat decydowały jak mają wyglądać wszystkie mmo typu themepark.

niedziela, 20 lipca 2014

ArcheAge (beta) - pierwsze wrażenia

Gdyby ktoś mnie spytał na początku roku, która z trzech wielkich nowości: TESO, Wildstar czy ArcheAge ma największe szanse na tytuł mmo roku bez chwili zastanowienia odpowiedziałbym, że Wildstar. Życie lubi jednak zaskakiwać. O ile w przypadku Elder Scrolls większość spodziewała się klapy, o tyle w przypadku Wildstar spotkała mnie przykra niespodzianka. Mimo kilku innowacji mmo Carbine Studios okazało się być grą tworzoną według starej filozofii, od której branża powinna odchodzić. Tymczasem ArcheAge w ciągu pierwszych kilku godzin przyprawił mnie o opad szczęki. Te parę godzin spędzonych z grą to stanowczo za mało by wyrokować o jej przyszłości. Jeżeli jednak na późniejszych etapach mmo będzie trzymać poziom to produkcja XL Games okaże się czarnym koniem w wyścigu do miana mmo roku 2014.

środa, 16 lipca 2014

Living Story - drugi sezon, drugie podejście

Zanim przejdę do rzeczy ostrzeżenie. W poniższym tekście występują spoilery. Jeżeli więc gracie w GW2 a drugi sezon dopiero przed wami radzę wrócić do lektury tego posta po zapoznaniu się z zawartością ostatniego patcha. Tych, którzy już pograli zapraszam do dalszej lektury.

Stosunek do living story w Guild Wars 2 mam sceptyczny. Pomysł dobrze wyglądał w teorii. Niestety jego wykonanie pozostawało miejscami wiele do życzenia. Forma w jakiej living story funkcjonowało przez okres pierwszego sezonu była głównym powodem przerwy od GW2, którą postanowiłem sobie zrobić. Podczas mojej nieobecności wiele się zmieniło. ArenaNet zrobiło sobie kilkumiesięczną przerwę po zakończeniu pierwszego sezonu i wypuściło feature pack, który zmodyfikował wiele aspektów gry. Jakiś czas temu postanowiłem wrócić do gry by przekonać się czy zmiany wyszły grze na dobre. Aby doświadczyć ich w pełni stworzyłem nową postać (Norn inżynier). Na chwilę obecną wrażenia z gry mam pozytywne, choć jest kilka rzeczy, do których można by się przyczepić.

piątek, 11 lipca 2014

Kanał na Twitterze

Zainteresowanych chciałbym poinformować, że od jakiegoś czasu posiadam kanał na Twitterze (@WmackachMMO). Ze względu na formułę tego serwisu będę mógł w stopniu większym niż dotychczas dzielić się z wami newsami ze świata mmo. Oprócz wiadomości znajdziecie tam również odsyłacze do ciekawych artykułów oraz info o otwartych zapisach do wszelkiej maści alfa/beta testów wybranych gier. Oprócz tego postaram się tam zamieszczać swoje opinie na różne tematy, jeśli tekst będzie za krótki zrobić z niego felieton do zamieszczenia na blogu. W odróżnieniu od niniejszego bloga teksty na Twitterze będą wyłącznie w języku angielskim. Życzę miłej lektury.

wtorek, 8 lipca 2014

Swordsman - pierwsze wrażenia

Blade and Soul dla ubogich albo Age of Wushu w wersji themeparkowej. Takie miałem skojarzenia po pierwszych dziesięciu minutach gry w Swordsman. Na szczęście potem było już nieco lepiej. Zdaniem wydawcy (Perfect World Entertainment) w chinach, gdzie mmo zadebiutowało rok temu, zyskało do tej pory 80 milionów graczy. Chciałbym ostudzić nadzieję tych, którzy myślą iż doczekaliśmy się następcy WoW. Na to, że gra powtórzy sukces na zachodzie raczej się nie zanosi.

środa, 2 lipca 2014

Single player MMO

Kilka dni temu przeczytałem na mmorpg.com ciekawy artykuł. Lista pięciu mmo, które mogłyby być grami single player. W skład tego zaszczytnego grona autor zaliczył: DC Universe Online, Guild Wars 2, Star Wars: The Old Republic, Neverwinter oraz World of Warcraft. Dobór gier jest kwestią osobistych preferencji. Gdybym sam miał ułożyć podobny ranking dobrałbym nieco inne tytuły (z TESO i The Secret World na czele). Faktem jest, że do grupy gier, w które bez większych problemów można grać solo można obecnie zaliczyć większość mmo.

niedziela, 22 czerwca 2014

Lego Minifigures Online - pierwsze wrażenia

Gdybym miał stworzyć listę swoich ulubionych zabawek z dzieciństwa klocki Lego zajęłyby jedną z pierwszych lokat. Od jakiegoś czasu wiedziałem się, że Funcom postanowił uszczknąć kawałek z tortu jakim jest segment mmo dla dzieci i wypuścić produkcję adresowaną do młodszych graczy. Mowa oczywiście o Lego Minifigures Online. Jest to drugie podejście do pomysłu mmo osadzonego w uniwersum Lego. Poprzednia gra - LEGO Universe studia NetDevil wyszła w 2010 i zakończyła żywot dwa lata później. Ostatnimi czasy Funcom nie ma szczęścia. Za każdym razem jak o nich czytam albo kogoś zwalniają albo policja wbija im się do biura, toteż miło mi zakomunikować, że mimo problemów firma nie stacza się po równi pochyłej. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że najnowsze mmo norweskiego studia zagości na rynku dłużej niż jej poprzednik.

niedziela, 15 czerwca 2014

Wildstar - antyrecenzja

W razie gdyby ktoś się zastanawiał - nie mam zamiaru poświęcić całości posta na wytykanie wszystkich wad Wildstar. Wprost przeciwnie. Mimo, iż wbrew początkowym zamiarom (grę kupiłem jeszcze w przedsprzedaży) grać nie zamierzam to w dalszym ciągu mam o niej dobre zdanie. Powiem więcej - gotów jestem zgodzić się z każdym kto twierdzi, że obiektywnie rzecz biorąc Wildstar jest o niebo lepszym mmo niż The Elder Scrolls Online. A w grę Zenimax Online utopiłem kilkaset godzin. Niestety mało kto stara się zachować obiektywizm przy wyborze ulubionego mmo. I ja nie jestem wyjątkiem od tej reguły. Wychodzę z założenia, że nie powinno się pisać recenzji gry, szczególnie mmo, po zainwestowaniu w nią raptem kilku godzin. Dlatego ten post należy traktować jako wyjaśnienie dlaczego Wildstar nie jest odpowiednią grą dla mnie.

wtorek, 10 czerwca 2014

Dość ratowania świata, czyli pożegnanie z The Elder Scrolls Online

- Różne rzeczy mogą pójść nie tak w czasie szturmu ale smok był kroplą, która przegięła pałę goryczy.
- Przelała.
- Co przelała?
- No... goryczy. Czarę.

Jeśli idzie o teksty Wiedźmin 1 i 2 to chyba najlepsze gry jakie kiedykolwiek napisano. Po innymi względami produkcje CD Projekt RED również nie mają się czego wstydzić. Jednym z najmocniejszych elementów serii jest fabuła. Mnogość wyborów i ich konsekwencje, których pełnię poznawaliśmy dopiero po czasie sprawiły, że od pierwszych chwil stałem się zagorzałym fanem gier z Geraltem w roli głównej. Wiedźmin 1 i 2 stały się dla mnie punktem odniesienia przy ocenianiu innych erpegów single player. Gra, o której będzie dziś mowa nie jest single player ale za wszelką cenę próbuje nam serwować podobny model rozgrywki. Niestety z marnym skutkiem.

sobota, 24 maja 2014

Black Gold Online (beta) - pierwsze wrażenia

Kilka dni po tym jak opublikowałem post dotyczący modelu biznesowego Black Gold Online udało mi się załapać do zamkniętej bety. Ze względu na brak czasu mogłem poświęcić grze raptem 10 godzin. To zdecydowanie za mało by sprawdzić choćby pobieżnie wszystkie aspekty danego mmo. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że BGO jest pozycją godną uwagi, szczególnie dla miłośników pvp. Beta rozwiała obaw jakie miałem w związku z grą. O tym co mi się podobało a co nie możecie przeczytać poniżej.

poniedziałek, 19 maja 2014

Black Gold Online - bez item shopu ale czy za darmo?

Kilka dni temu ruszyła beta angielskiej wersji Black Gold Online, najnowszego mmo firmy Snail Games. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że mimo kilku zastrzeżeń którym poświęcony jest niniejszy post mam zamiar zagrać. Przynajmniej tydzień, chyba że gra okaże się podobnym gniotem co ich poprzednie dzieło - Age of Wushu. Na podstawie tego co do tej pory zobaczyłem i przeczytałem o BGO przypuszczam, że szykuje się całkiem przyzwoite mmo. Być może doczekamy się wreszcie dobrze zrobionej walki na koniach (jedna z głównych atrakcji gry). Jedyne co mnie niepokoi to model biznesowy.

niedziela, 4 maja 2014

Free to play???

Jak każdy gracz z dłuższym stażem w mmo mam swoje sympatie i antypatie jeśli idzie o developerów. Do niedawna Trion Worlds śmiało zaliczyłbym do grona tych pierwszych. Lubię Rift i mimo, iż nie gram już od jakiegoś czasu w dalszym ciągu uważam, że jest to jeden z lepszych themeparków na rynku z dość hojną ofertą free to play. Ostatnimi czasy firma z Redwood City nie może jednak narzekać na nadmiar szczęścia. Najpierw było średnie Defiance, potem Trove, który nie wiadomo po co istnieje a na początku marca odwołanie End of Nations. Lokalizacja koreańskiego ArcheAge to dla Trion jedyna w ciągu najbliższych kilku lat szansa na poprawę notowań. Niedawno ruszyła sprzedaż founder's packów do angielskiej wersji gry. Jeżeli ta oferta jest jakimś wyznacznikiem modelu free to play wspomnianego mmo to zła passa nie zostanie przerwana.

sobota, 3 maja 2014

The Elder Scrolls Online - recenzja

Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie. Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, Kto cię stracił. Co powyższy wers Mickiewicza ma wspólnego z The Elder Scrolls Online? Otóż podobnie jak w życiu, w mmo pewne rzeczy zaczynamy doceniać dopiero gdy zostaną nam odebrane. Innymi słowy, systemy na które w większości gier nie zwracamy uwagi zaczynamy cenić w momencie dopiero gdy zobaczymy jak developer jakiegoś innego mmo daną mechanikę spieprzy. Uczucie, że gdzieś już to wszystko widziałem tylko zrobione lepiej towarzyszyło mi od początku grania. Nie oznacza to jednak, że mamy tu do czynienia z kompletnym gniotem pokroju pierwszej edycji Final Fantasy XIV. Wprost przeciwnie. Pewne rozwiązania zastosowane w TESO bardzo mi się spodobały. Wielka szkoda, że te perełki niemal giną w zalewie bugów, niedoróbek i rozwiązań zaczerpniętych z gier single player bez oglądania się na ich funkcjonowanie w środowisku mmo.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Ciężkie jest życie miłośnika klawiatury

Kilka dni temu kupiłem Dark Souls 2. Z niecierpliwością czekałem aż Steam skończy pobierać grę. Zainstalowałem ją, odpaliłem i... klops. Po pierwszych pięciu minutach zdecydowałem się odłożyć  grę na później. Tym samym najnowsza produkcja From Software zasiliła zaszczytne grono (między innymi Deus Ex, Wiedźmin 2, Hitman Absolution) tytułów "za które kiedyś się wezmę". Gwoli ścisłości w grupie tej znajduje się około 80% mojej biblioteki co jest normą dla większości użytkowników sklepu Valve. Powody dla których odkładam gry na później bywają różne. Albo nie mam czasu albo chęci. W tym wypadku przyczyna była dosyć prosta: instalując grę liczyłem na to, że będę w niej walczył z potworkami, nie z interfejsem.

środa, 23 kwietnia 2014

Wildstar (beta) - drugie podejście, pierwsze wrażenia

Ten post powinien był pojawić się na blogu jakieś dwa tygodnie temu. Niestety miałem kilka innych rzeczy na głowie i nie było kiedy go napisać. W sumie dobrze się stało. Gdybym miał oceniać grę na podstawie tych pierwszych kilku godzin nie miałbym wiele dobrego do powiedzenia. Podczas ostatniego beta weekendu postanowiłem więc zacząć od zera. Zmieniłem frakcję, klasę oraz ścieżkę postaci. Muszę przyznać, że jest dużo lepiej niż poprzednio choć w dalszym ciągu jest kilka znaków zapytania jeśli idzie o przyszłość gry.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Wildstar vs TESO

Wildstar i TESO to główni kandydaci do miana najlepszego mmo roku 2014. Na horyzoncie mamy co prawda Archage ale nawet jeśli ta gra ruszy w tym roku co obiecuje nam Trion, nie wróżę jej popularności porównywalnej do obu wyżej wymienionych gier. W chwili pisania tego posta TESO jest na rynku od trzech tygodni. Na premierę Wildstar będziemy musieli poczekać do 3 czerwca, choć osoby które zakupiły grę w przedsprzedaży będą mogły wziąć udział w kilku beta weekendach. Trudno więc pisać recenzję porównawczą. Można za to pokusić się o porównanie jak obie gry prezentują się na pierwszy rzut oka.

poniedziałek, 31 marca 2014

Kosmici, aborcja i nazistowski jednorożec - recenzja South Park: The Sick of Truth

Ktoś mi kiedyś powiedział, że cnoty nie szargane umierają z nudów. Powiedzonko jak ulał pasje do gry, o której będzie mowa. Nie ważne w co wierzysz, jaka jest Twoja orientacja seksualna ani co sądzisz o polityce. Jeśli oglądasz South Park wcześniej czy później trafisz na coś co obraża Twoje poglądy. I za to właśnie uwielbiam serial duetu Stone i Parker. Stick of Truth nie jest pierwszą grą osadzoną w tym uniwersum. Jednak dotychczasowe produkcje nie zyskały szerszego uznania. Teraz jest inaczej. Byłem tego pewien od momentu gdy dowiedziałem się, że za scenariusz będą odpowiadać twórcy serialu. Wielką niewiadomą pozostał gameplay: czy dobrze odda ducha serii i nie będzie odstawał jakością od fabuły.

środa, 19 marca 2014

Kupić czy nie kupić?

W 2014 czeka nas kilka interesujących premier. Nie oszukujmy się jednak. Pojedynek o tytuł mmo roku rozegra się pomiędzy dwiema grami: The Elder Scrolls i Wildstar. Znamy już daty premier (odpowiednio 14.04 dla TESO i 03.06 dla Wildstar) i pozostaje pytanie na którą grę się zdecydować. Nawet jeśli mmo jest free to play większość graczy patrzy na decyzję związania się z danym tytułem jak na inwestycję. I słusznie bo mimo, że mmo są dziś dużo bardziej przystępne niż kiedyś, to w dalszym ciągu wymagają sporych nakładów czasu. A w przypadku TESO i Wildstar za grę będziemy płacić nie tylko czasem ale i pieniędzmi. Jak już kiedyś pisałem obaj wydawcy zdecydowali się na finansowanie gry w oparciu o subskrypcję. Na chwilę obecną porównywanie ze sobą gameplay'u nie ma większego sensu. Na to trzeba będzie poczekać aż obie gry będą na ryku. Koszty grania to zupełnie inna sprawa. Znamy szczegóły dotyczące oferty każdej z gier i pora zastanowić się na tym co nam się bardziej opłaca.

sobota, 8 marca 2014

Co je twoje to je moje, czyli słów kilka o najnowszej odsłonie Thiefa

Pierwsza pełna recenzja na łamach blogu o mmo nie będzie poświęcona grze mmo? No cóż, gry o przygodach Garretta zawsze były bliskie memu sercu. Gdybym miał kiedyś sporządzić mój prywatny ranking gier wszech czasów Thief III Deadly Shadows znalazłoby się w pierwszej dziesiątce. Z tego też względu nie mogłem się doczekać kolejnej części cyklu. W tym miejscu należałoby wspomnieć, że czwarta część nie jest tak naprawdę czwartą częścią tyko rebootem całej serii i fabularnie nie ma wiele wspólnego z pozostałymi. Owszem, spotkamy tu niektóre postaci i miejsca z poprzednich gier ale często mają one niewiele wspólnego z pierwowzorami. Najnowszy Thief powstawał długo i bólach a zespół developerski kilka razy wymieniano. Niestety odbiło się to na efekcie końcowym o czym będzie mowa dalej. Nie oznacza to jednak, że gra jest całkiem do kitu. Po prostu ma kilka wad, z którymi będziemy musieli się pogodzić jeśli chcemy czerpać przyjemność z rozgrywki.

sobota, 1 marca 2014

Idzie nowe

MMO nie mają najlepszych notowań w mainstreamowych mediach. W sumie nie ma się co dziwić skoro w środowisku graczy gustujących w innych odmianach gier z odbiorem mmo również nie jest najlepiej. W zasadzie to za pisanie o grach z naszego segmentu ktoś spoza środowiska bierze się tylko wtedy, gdy jakiś Koreańczyk umrze z wycieńczenia po kilkunastogodzinnym maratonie napierdalania w którąś z tamtejszych albo zagłodzi własne dziecko. Z grami typu MOBA jest nieco lepiej i to nie tylko jeśli idzie o media. League of Legends zostało jakiś czas temu uznane za sport przez władze USA. Toteż szczęka mi opadła, gdy wertując "Politykę" z zeszłego tygodnia (nr 9) natknąłem się na kilkustronicowy artykuł poświęcony mmo. Tym bardziej, iż owym mmo jest EVE Online a więc gra, którą mało kto określiłby mianem przystępnej.

niedziela, 23 lutego 2014

Crafting: dlaczego ssie w większości mmo i co z tym fantem zrobić

Nie przepadam za craftingiem. Głównie dlatego, że jest nudny. Siedzisz przed kompem i gapisz się na progress bar się zapełni. Poza tym w większości gier nie będziemy mieć większego pożytku z wytworzonych przez siebie itemów. Przy tempie w jakim postaci levelują i tak szybko zmienimy sprzęt a na najwyższym poziomie drop z rajdów, epic dungeonów itd. jest znacznie lepszy niż z craftingu. Zostaje nam produkcja eliksirów i reszty badziewia przeznaczonego do konsumpcji. Jakiś czas temu miałem okazję słuchać epizodu Massively Speaking, w którym goście rozmawiali o bolączkach craftingu we współczesnych mmo (podcast znajdziecie tutaj). Każdemu kogo interesuje crafting i ekonomiczna strona mmo polecam przesłuchać tą audycję. Z niektórymi spostrzeżeniami uczestników dyskusji się zgadzam, z innymi nie. Poniżej najdziecie mój punkt widzenia na sprawę.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Blade & Soul gameplay

Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem publikowania na łamach bloga treści multimedialnych własnego autorstwa. Poniżej znajdziecie pierwszą próbkę moich umiejętności. Z początku będą to wyłącznie filmy prezentujące gameplay z mmo, w które albo gram na co dzień albo są to tytuły które chciałbym przybliżyć polskiemu odbiorcy. Z czasem, jeśli tylko starczy mi cierpliwości, chciałbym się pokusić o coś bardziej skomplikowanego. Chodzi tu głównie o videorecenzje. W materiale poniżej gram 19 levelowym assassinem (jedna z ciekawszych klas w grze). Korzystam ze zmodyfikowanego klienta gry z zainstalowanym patchem stworzonym przez społeczność, który lokalizuje część interfejsu.

wtorek, 11 lutego 2014

The Elder Scrolls Online (beta) - pierwsze wrażenia

Stało się. Po kilku miesiącach starań udało mi się wreszcie załapać do bety The Elder Scrolls Online. Ponieważ zniesiono NDA na contet do 15 levelu będę się mógł z Wami podzielić wrażaniami po tych kilkunastu godzinach spędzonych z grą. Muszę przyznać, że nie było tak źle jak przypuszczałem. Gra mimo kilku irytujących bugów prezentuje się całkiem nieźle. Kilka aspektów rozgrywki (na przykład crafting) bardzo przypadło mi do gustu. Co więcej w TESO przynajmniej chwilami czujemy się jakbyśmy w którąś z poprzednich odsłon serii, w każdym razie jak wyłączymy sobie czat. Niestety jest kilka "ale" i spora część zastrzeżeń jakie miałem przed betą pozostaje w mocy.