poniedziałek, 31 marca 2014

Kosmici, aborcja i nazistowski jednorożec - recenzja South Park: The Sick of Truth

Ktoś mi kiedyś powiedział, że cnoty nie szargane umierają z nudów. Powiedzonko jak ulał pasje do gry, o której będzie mowa. Nie ważne w co wierzysz, jaka jest Twoja orientacja seksualna ani co sądzisz o polityce. Jeśli oglądasz South Park wcześniej czy później trafisz na coś co obraża Twoje poglądy. I za to właśnie uwielbiam serial duetu Stone i Parker. Stick of Truth nie jest pierwszą grą osadzoną w tym uniwersum. Jednak dotychczasowe produkcje nie zyskały szerszego uznania. Teraz jest inaczej. Byłem tego pewien od momentu gdy dowiedziałem się, że za scenariusz będą odpowiadać twórcy serialu. Wielką niewiadomą pozostał gameplay: czy dobrze odda ducha serii i nie będzie odstawał jakością od fabuły.

środa, 19 marca 2014

Kupić czy nie kupić?

W 2014 czeka nas kilka interesujących premier. Nie oszukujmy się jednak. Pojedynek o tytuł mmo roku rozegra się pomiędzy dwiema grami: The Elder Scrolls i Wildstar. Znamy już daty premier (odpowiednio 14.04 dla TESO i 03.06 dla Wildstar) i pozostaje pytanie na którą grę się zdecydować. Nawet jeśli mmo jest free to play większość graczy patrzy na decyzję związania się z danym tytułem jak na inwestycję. I słusznie bo mimo, że mmo są dziś dużo bardziej przystępne niż kiedyś, to w dalszym ciągu wymagają sporych nakładów czasu. A w przypadku TESO i Wildstar za grę będziemy płacić nie tylko czasem ale i pieniędzmi. Jak już kiedyś pisałem obaj wydawcy zdecydowali się na finansowanie gry w oparciu o subskrypcję. Na chwilę obecną porównywanie ze sobą gameplay'u nie ma większego sensu. Na to trzeba będzie poczekać aż obie gry będą na ryku. Koszty grania to zupełnie inna sprawa. Znamy szczegóły dotyczące oferty każdej z gier i pora zastanowić się na tym co nam się bardziej opłaca.

sobota, 8 marca 2014

Co je twoje to je moje, czyli słów kilka o najnowszej odsłonie Thiefa

Pierwsza pełna recenzja na łamach blogu o mmo nie będzie poświęcona grze mmo? No cóż, gry o przygodach Garretta zawsze były bliskie memu sercu. Gdybym miał kiedyś sporządzić mój prywatny ranking gier wszech czasów Thief III Deadly Shadows znalazłoby się w pierwszej dziesiątce. Z tego też względu nie mogłem się doczekać kolejnej części cyklu. W tym miejscu należałoby wspomnieć, że czwarta część nie jest tak naprawdę czwartą częścią tyko rebootem całej serii i fabularnie nie ma wiele wspólnego z pozostałymi. Owszem, spotkamy tu niektóre postaci i miejsca z poprzednich gier ale często mają one niewiele wspólnego z pierwowzorami. Najnowszy Thief powstawał długo i bólach a zespół developerski kilka razy wymieniano. Niestety odbiło się to na efekcie końcowym o czym będzie mowa dalej. Nie oznacza to jednak, że gra jest całkiem do kitu. Po prostu ma kilka wad, z którymi będziemy musieli się pogodzić jeśli chcemy czerpać przyjemność z rozgrywki.

sobota, 1 marca 2014

Idzie nowe

MMO nie mają najlepszych notowań w mainstreamowych mediach. W sumie nie ma się co dziwić skoro w środowisku graczy gustujących w innych odmianach gier z odbiorem mmo również nie jest najlepiej. W zasadzie to za pisanie o grach z naszego segmentu ktoś spoza środowiska bierze się tylko wtedy, gdy jakiś Koreańczyk umrze z wycieńczenia po kilkunastogodzinnym maratonie napierdalania w którąś z tamtejszych albo zagłodzi własne dziecko. Z grami typu MOBA jest nieco lepiej i to nie tylko jeśli idzie o media. League of Legends zostało jakiś czas temu uznane za sport przez władze USA. Toteż szczęka mi opadła, gdy wertując "Politykę" z zeszłego tygodnia (nr 9) natknąłem się na kilkustronicowy artykuł poświęcony mmo. Tym bardziej, iż owym mmo jest EVE Online a więc gra, którą mało kto określiłby mianem przystępnej.