Dzisiejszy post będzie krótszy niż zwykle. Gra, o której pisze jest dostępna po chińsku i koreańsku. Ponieważ nie znam żadnego z tych języków nie jestem w stanie ocenić wszystkich aspektów gry. Blade & Soul bo o niej mowa jest w ścisłej czołówce mmo w Korei Południowej. Od jakiegoś czasu trwają pracę nad chińską wersją. 28 listopada zeszłego roku ruszyła open beta. Ponieważ wydawca nie blokuje adresów ip spoza Chin zagrać może każdy. Co prawda gra jest po chińsku ale na sieci można znaleźć poradniki po angielsku opisujące proces instalacji i rejestrację konta (np. tutaj). Istnieje również stworzony przez społeczność patch częściowo lokalizujący ui gry na angielski. Ponieważ NCsoft nie spieszy się z wydaniem BnS na zachodzie postanowiłem sprawdzić czy w ogóle opłaca mi się czekać. Po spędzeniu kilkunastu godzin z grą powiedziałbym że tak, choć miałbym kilka zastrzeżeń.
Już na etapie tworzenia postaci widać, że nie mamy do czynienia z niskobudżetowym gniotem, których pełno produkuje się na dalekim wschodzie. Kreator postaci poraża ilością opcji (na same cycki przeznaczono aż trzy suwaki), zarówno modele bohaterów jak i mobów wykonano z najwyższą starannością. To samo można powiedzieć o lokacjach, toteż gra mimo iż ma już dwa lata na karku prezentuje się znakomicie.
Co do tworzenia postaci mamy do wyboru cztery rasy: Jin, Gon, Kun i Lyn. Pierwsze trzy wyglądają jak ludzie z tym, że Gon są nieco więksi a Kun są wyłącznie płci żeńskiej. Lyn to małe stworki z ogonami i dużymi uszami. Wybór rasy decyduje o tym jakie klasy będą dla nas dostępne. Jest ich w sumie sześć: Kung-Fu Master, Sword Master, Force Master, Summoner, Assassin i Destroyer. W grze nie funkcjonuje tzw. trójca święta, choć z tego co wyczytałem w grupach robiących dungeony jest podział na dps'ów i postacie tankujące, z tym że tankowanie w tej grze polega na spamowaniu bossa zdolnościami typu crowd control w kluczowych momentach. Naszego bohatera rozwijamy przydzielając mu punkty talentów. Za ich pomocą można zyskać dodatkowe umiejętności wzmocnić działanie pozostałych, dodać im nowe efekty itd.
Najmocniejszą stroną gry jest walka. Do kontroli naszej postaci używamy raptem kilkunastu przycisków i to łącznie z wsadem. Jednak każda klasa ma do dyspozycji kilkadziesiąt umiejętności. Jak twórcy poradzili sobie z tym problemem? Otóż to co nasza postać może zrobić w danej chwili zależy w dużej mierze od sytuacji na polu bitwy. Podstawowych skilli jest raptem 5 a pozostałe uaktywniają się w różnych sytuacjach (jeżeli oponent leży na ziemi, znajduje sie daleko od nas itd.). Dlatego walka w BnS jest niezwykle dynamiczna (oczywiście o zaznaczaniu przeciwników tabem nie ma mowy). Musimy pilnie śledzić ruchy przeciwnika i na bieżąco dostosowywać naszą taktykę do jego zachowania. W ciągu mojej dziewięcioletniej kariery z mmo to jest najlepszy system walki jaki zdarzyło mi się oglądać w grze. Nawet walka z niektórymi mobami bywa wyzwaniem, o bossach nie wspominając. Jedynym jej minusem jest wrażliwość na wysoką latencję. Ponieważ zdolności obronne musimy idealnie zgrać z atakami przeciwnika duże opóźnienia dadzą się nam we znaki.
Skoro już nachwaliłem grę to teraz dla odmiany trochę ponarzekam. Jeśli idzie o questy to jest niestety bez rewelacji. Gra wyszła raptem dwa miesiące przed GW2 a system questów ma jak większość mmo pięć lat temu. Większość zadań polega na ubiciu określonej liczby mobów. Żadnej formy dynamicznych eventów nie uświadczymy. Na plus należy zaliczyć autorom, że postarali się o pełny voiceover. Ze względu na nieznajomość języka nie wiem o czym opowiada główna fabuła. Sądząc po filmikach szukamy ludzi odpowiedzialnych za zamordowanie naszych przyjaciół.
O craftingu wiem tylko tyle, że jest. Na razie nie bawiłem się w pvp i z pingiem rzędu 400 ms poważnie się zastanawiam czy jest sens. W chinach BnS wyjdzie jako tytuł free to play. Ze względu na barierę językową trudno mi się wypowiadać odnośnie asortymentu czy cen w item shopie. Podejrzewam, że możemy się tam spodziewać kostiumów, mikstur zwiększających expa itd. Nie wykluczone, że będzie można tam kupić dodatkowe sloty w plecaku i banku, których przynajmniej na początku gry mamy jak na lekarstwo.
Jeśli gra wyjdzie w końcu na zachodzie to na pewno w nią zagram choć raczej nie będzie to moje główne mmo. Podsumowując: po Blade & Soul powinien sięgnąć każdy, kto ceni sobie szybką akcję i pojedynki rodem z filmów kung-fu. Osobom szukającym czegoś więcej raczej bym tej gry nie polecał.
Jeśli gra wyjdzie w końcu na zachodzie to na pewno w nią zagram choć raczej nie będzie to moje główne mmo. Podsumowując: po Blade & Soul powinien sięgnąć każdy, kto ceni sobie szybką akcję i pojedynki rodem z filmów kung-fu. Osobom szukającym czegoś więcej raczej bym tej gry nie polecał.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz