Cyganka prawdę Ci powie. Spójrz w szklaną kulę i pokaż mi swój dowód osobisty a powiem Ci ile masz lat i gdzie mieszkasz. A tak na poważnie - przed nami nowy rok. Szykuje się kilka interesujących premier. Ruszają testy gry, która w momencie wydania może sporo namieszać w branży. Chodzi rzecz jasna o Everquest Next. Blizzard wpuści kolejne rozszerzenie World of Warcraft. Krótko mówiąc mamy przed sobą interesujący rok. Znacznie ciekawszy niż 2013. Dlatego postanowiłem pokusić się o kilka prognoz dotyczących branży. Jeśli ten blog przetrwa rok dokładnie 24 stycznia 2015 roku opublikuję post poświęcony omówieniu w jakim stopniu moje przewidywania się sprawdziły.
Całość podzieliłem na cztery kategorie: największy sukces, największą klapa, najbardziej innowacyjna gra (kategoria zarezerwowana dla gier, które mają szanse na zawsze odmienić branżę mmo) i hit kasowy (mmo lub dodatek, które sprzedadzą najwięcej egzemplarzy):
1. Największy sukces
Myślę, że nie ma większych wątpliwości której z gier przypadnie to miano. Twórcy Wildstar nie próbują rewolucjonizować gatunku. Ich gra to klasyczny themepark z kilkoma ulepszeniami. Mimo, że nie zgadzam się z kilkoma decyzjami panów i pań z Carbine (obowiązkowa subskrypcja, dungeony z poziomem trudności odstraszającym większość populacji), uważam Wildstar za pewniaka w tej kategorii.
2. Największa klapa
Weź przeciętne mmo stworzone na podstawie marki, której fani nigdy o mmo nie prosili. Dodaj studio bez doświadczenia w branży online próbujące wypuścić swój tytuł na czterech platformach sprzętowych na raz (pc, mac, ps4, xbox one). Doprawić anachronicznym modelem biznesowym i siermiężną kampanią marketingową. Oto recepta na Elder Scrolls Online. Gra wystartuje mocno. Tego możemy być pewni. Niestety kilka miesięcy po premierze liczba graczy zacznie spadać i to szybko. Wszystko wskazuje na to, że Bethesda postanowiła nie uczyć się na cudzych błędach i pójść drogą obraną przez Bioware podczas premiery Star Wars: The Old Republic. Szkoda, że rezultaty takiego postępowania są oczywiste dla wszystkich oprócz wydawcy.
3. Najbardziej innowacyjna gra
Tutaj również bez niespodzianek. Everquest Next i Everquest Next: Landmark mają szansę jeśli nie zdemolować to przynajmniej zmienić branżę mmo. Nie chodzi mi o voxele. Nie interesuje mnie tych 40 klas, które Sony nam obiecuje. To czy kolejna odsłona serii Everquest odciśnie trwałe piętno na gatunku zależy od jednej rzeczy: jak autorom uda się zrealizować koncepcję permanentnej zmiany, o której David Georgeson mówił w czasie SOE Live. Jeśli im się uda wcześniej czy później inni twórcy pójdą za przykładem Sony i następne kilka lat rozwoju mmo może się okazać nad wyraz interesujące.
4. Hit kasowy
Wahałem się między piątym dodatkiem do WoW Warlords of Draenor a The Elder Scrolls Online. Po namyśle zdecydowałem się postawić na grę Bethesdy. Mimo wszystkich niedociągnięć gra ma zagwarantowany mocny start. Wg angielskiej wikipedii Skyrim rozeszło się w ponad 7,5 milionach egzemplarzy w rok od chwili wydania. To prawda, że nie wszyscy fani serii będą zainteresowania kupnem mmo (zwłaszcza takim, gdzie mamy obowiązkową subskrypcję plus item shop). Mimo to uważam, że gra sprzeda co najmniej trzy miliony kopii do końca 2014. Na korzyść TESO przemawia również fakt, że oprócz pc będziemy mogli w nią pograć na makach i obu nowych konsolach.
Tyle jeśli idzie o prognozy. Początkowo miałem zamiar dodać piątą kategorię: mmo, które w 2014 zakończy działalność. Moim kandydatem było Wizardry Online. Jakiś czas temu dowiedziałem się jednak, że Sony już ogłosiło zamknięcie gry (plus kilku innych tytułów ze swojego portfolio). Czy reszta moich przewidywań się sprawdzi pokaże czas.
Całość podzieliłem na cztery kategorie: największy sukces, największą klapa, najbardziej innowacyjna gra (kategoria zarezerwowana dla gier, które mają szanse na zawsze odmienić branżę mmo) i hit kasowy (mmo lub dodatek, które sprzedadzą najwięcej egzemplarzy):
1. Największy sukces
Myślę, że nie ma większych wątpliwości której z gier przypadnie to miano. Twórcy Wildstar nie próbują rewolucjonizować gatunku. Ich gra to klasyczny themepark z kilkoma ulepszeniami. Mimo, że nie zgadzam się z kilkoma decyzjami panów i pań z Carbine (obowiązkowa subskrypcja, dungeony z poziomem trudności odstraszającym większość populacji), uważam Wildstar za pewniaka w tej kategorii.
2. Największa klapa
Weź przeciętne mmo stworzone na podstawie marki, której fani nigdy o mmo nie prosili. Dodaj studio bez doświadczenia w branży online próbujące wypuścić swój tytuł na czterech platformach sprzętowych na raz (pc, mac, ps4, xbox one). Doprawić anachronicznym modelem biznesowym i siermiężną kampanią marketingową. Oto recepta na Elder Scrolls Online. Gra wystartuje mocno. Tego możemy być pewni. Niestety kilka miesięcy po premierze liczba graczy zacznie spadać i to szybko. Wszystko wskazuje na to, że Bethesda postanowiła nie uczyć się na cudzych błędach i pójść drogą obraną przez Bioware podczas premiery Star Wars: The Old Republic. Szkoda, że rezultaty takiego postępowania są oczywiste dla wszystkich oprócz wydawcy.
3. Najbardziej innowacyjna gra
Tutaj również bez niespodzianek. Everquest Next i Everquest Next: Landmark mają szansę jeśli nie zdemolować to przynajmniej zmienić branżę mmo. Nie chodzi mi o voxele. Nie interesuje mnie tych 40 klas, które Sony nam obiecuje. To czy kolejna odsłona serii Everquest odciśnie trwałe piętno na gatunku zależy od jednej rzeczy: jak autorom uda się zrealizować koncepcję permanentnej zmiany, o której David Georgeson mówił w czasie SOE Live. Jeśli im się uda wcześniej czy później inni twórcy pójdą za przykładem Sony i następne kilka lat rozwoju mmo może się okazać nad wyraz interesujące.
4. Hit kasowy
Wahałem się między piątym dodatkiem do WoW Warlords of Draenor a The Elder Scrolls Online. Po namyśle zdecydowałem się postawić na grę Bethesdy. Mimo wszystkich niedociągnięć gra ma zagwarantowany mocny start. Wg angielskiej wikipedii Skyrim rozeszło się w ponad 7,5 milionach egzemplarzy w rok od chwili wydania. To prawda, że nie wszyscy fani serii będą zainteresowania kupnem mmo (zwłaszcza takim, gdzie mamy obowiązkową subskrypcję plus item shop). Mimo to uważam, że gra sprzeda co najmniej trzy miliony kopii do końca 2014. Na korzyść TESO przemawia również fakt, że oprócz pc będziemy mogli w nią pograć na makach i obu nowych konsolach.
Tyle jeśli idzie o prognozy. Początkowo miałem zamiar dodać piątą kategorię: mmo, które w 2014 zakończy działalność. Moim kandydatem było Wizardry Online. Jakiś czas temu dowiedziałem się jednak, że Sony już ogłosiło zamknięcie gry (plus kilku innych tytułów ze swojego portfolio). Czy reszta moich przewidywań się sprawdzi pokaże czas.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz